Informacje

  • Niemiecki satelita mógł spaść na Pekin

    31-01-2012 06:57

    Nasi sąsiedzi przyznają, że nie mieli kontroli nad ROSAT-em

    Niemiecki satelita mógł spaść na Pekin

    ROSAT mógł spaść na 20 milionową chińską stolicę

    NASA

    W październiku ubiegłego roku niemiecki satelita ROSAT spadł do Zatoki Bengalskiej. A mógł zupełnie gdzie indziej. Właśnie ujawniono, że gdyby satelita pozostał w górze zaledwie siedem minut dłużej, zamiast do wody, spadłby... na Pekin.

    1 czerwca 1990 r. był dniem dumy dla Niemców. Tego dnia, z Przylądka Canaveral na Florydzie w przestrzeń kosmiczną wystrzelony został satelita badawczy ROSAT.

    Wysłane na okołoziemską orbitę urządzenie, naszpikowane było najnowocześniejszą w tamtych czasach aparaturą, która miała szukać kosmicznych źródeł promieni X (Roentgena).

    Sprawił się, aż do chwili powrotu

    ROSAT nie zawiódł. Jego misja pierwotnie planowana była na 18 miesięcy. Ostatecznie jednak wydłużono ją do prawie 10 lat. Satelita zarejestrował w tym czasie dziesiątki tysięcy źródeł promieniowania, które obejmowały m.in. odległe galaktyki i czarne dziury.

    Duma niemieckich naukowców była jednak bliska wywołania największej katastrofy w historii eksploracji kosmosu. W nocy z 22/23 października 2011 roku ROSAT był w trakcie swojego ostatniego lotu na ziemię. Dopiero teraz ujawniono, że satelita, zamiast do Zatoki Bengalskiej, mógł spaść na 20-milionowy Pekin.

    7 minut, które mogły skończyć się katastrofą

    Według obliczeń Europejskiej Agencji Kosmicznej, fragmenty satelitarnych śmieci lecące z prędkością około 450

    km/h, znalazły się niebezpiecznie blisko chińskiej stolicy.

    - Pekin leżał bezpośrednio na drodze jego ostatniej orbity - powiedział Manfred Warhaut, szef jednostki w Europejskim Centrum Operacji Kosmicznych w Darmstadt, cytowany przez spiegel.de.

    Konsekwencje takiego upadku mogły być poważne. ROSAT ważył 2,5 tony. Zwykle około 20 do 40 proc. ściąganego z kosmosu satelity dociera do powierzchni Ziemi. W tym przypadku, ze względu na konstrukcję urządzenia, było to prawie 60 proc., a więc prawie 1,5 tony.

    Eksperci uważają, że tak duże części satelity mogłyby zniszczyć budynki, wydrążyć duże kratery i doprowadzić do strat w ludziach. Nie mówiąc o pogorszeniu dyplomatycznych stosunków Niemcy-Chiny.

    Kosmiczny "zamachowiec"

    Naukowcy z ESA mieli ROSAT'a na oku przez wiele lat. Po zakończeniu jego misji w 1999 roku nie było już możliwości wpłynięcia na kierunek lotu satelity. Powoli zaczął schodzić z orbity.

    Niemcy starali się jak najdokładniej obliczyć miejsce upadku ROSAT'a. Jednak jest to możliwe dopiero tuż przed zderzeniem z Ziemią.

    Opiekunowie misji z ramienia Europejskiej Agencji Kosmicznej poczuli niezwykłą ulgę, gdy resztki ich kosmicznego projektu wpadły do wód Oceanu Indyjskiego. Do końca było jednak bardzo nerwowo.

    - Nasze obliczenia wykazały, że gdyby ROSAT wszedł w atmosferę ziemską zaledwie 7 do 10 minut później, doszłoby do katastrofy - przyznał Heiner Klinkrad, szef zespołu zajmującego się sprowadzaniem na Ziemię nieczynnych satelitów w ESA.

    ROSAT jak Phobos-Grunt

    Podobny strach odczuwali niedawno Rosjanie, których marsjański próbnik Phobos-Grunt po nieudanej misji wracał po nieskoordynowanej orbicie na Ziemię. Ostatecznie satelita spadł 15 stycznia do Atlantyku, jednak do końca nie było wiadomo, czy z powodu usterki technicznej nie rozbije się w Ameryce Południowej.

33% 67%
33%

Oceń artykuł

  • Gdyby !!!
    Gdyby babcia miała prącie to chyba dziadka by nie potrzebowała
    ~Tak /2012-01-31 10:48
  • satelita
    a ja myślałam, że to spadnie WV lub BMW
    ~venus /2012-01-31 09:30
  • Gadanie, jasne...
    A gdzie by spadł, jakby wszedł w atmosferę 17 minut wcześniej lub 13,5 minuty później? Albo przeleciał jeszcze jedną pełną oribitę? Itp, itd. Skoro nie mieli nad nim kontroli to mógł spaść wszędzie.
    ~sdsd /2012-01-31 09:12
  • Dlaczego tak
    Dlaczego w satelitach nie montuje się silników które po zakończeniu misji zostają odpalone i wysyła je się w otchłań kosmosu? Czemu wszyscy upierają się na sprowadzanie ich na ziemię? Innym rozwiązaniem jest umieszczanie ładunków wybuchowych które podczas wchodzenia w stratosferę zostają odpalone i satelita rozpada się na setki małych kawałków które w 100% ulegną spaleniu w atmosferze.
    ~Van_Helsing /2012-01-31 08:53
  • gdyby
    gdyby babcia miala wasy
    ~gdybacz /2012-01-31 08:42

Kontakt Meteo

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt Meteo lub kontakt24@tvn.pl!

+ Napisz artykuł + Dodaj zdjęcie + Dodaj wideo

Blogi

pokaż więcej »

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Rozpoczął się sezon letni. Rozpoczął się tym samym sezon motocyklowy, w wi... czytaj dalej »

Artur Chrzanowski

alt

Nadchodzący weekend zapowiada się chłodno. W związku z tym kilka synoptyczny... czytaj dalej »

Wojciech Raczyński

alt

W ciągu następnej doby Polska dostanie się pod wpływ niżu ukraińskiego i z... czytaj dalej »

Tomasz Zubilewicz

alt

Arktyczne powietrze napłynęło do Polski. Na północy, a szczególnie na Wybr... czytaj dalej »